Henrysin 2b
Kosów Lacki

602 249 591
latosowo@latos.pl

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o naszym Latosowie, jesteście w dobrym miejscu. Poniżej opisowa garść informacji o gospodarzach, o naszym domu dla gości  oraz o innych naszych działaniach.

Przedstawiamy siebie i naszą okolicę.

Dwanaście lat temu zmęczeni życiem w stolicy postanowiliśmy radykalnie zmienić życie naszej rodziny i przenieść się wraz z dziećmi na wieś. Nasze kilkunastohektarowe gospodarstwo leży kilka kilometrów od Kosowa Lackiego, niedaleko od granicy Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego i kilkanaście kilometrów od rzeki Bug. Żyjemy w bliskości z przyrodą, z okna możemy obserwować dzikie zwierzęta podchodzące aż pod nasze ogrodzenie, na naszych łąkach jest wyjątkowa różnorodność roślinna, która z roku na rok staje się bogatsza, dzięki przystąpieniu do programu rolno-środowiskowego. Mamy na naszym terenie kilka niedużych stawów, które stanowią pojnik dla miejscowej fauny,  ślady zostawiają tam łosie, sarny, lisy, czy borsuki. W naszej okolicy można spotkać „Czarnego Wojtka” - czarnego bociana, który mieszka w okolicy i często ląduje za płotem. Nieopodal mieszka też od lat rodzina żurawi, gnieżdżą się czajki i wiele innych gatunków ptaków. Okoliczne lasy są pełne grzybów i owoców leśnych .
Sami uprawiamy warzywa, owoce, zioła. Hodujemy kozy, króliki, mamy dwa konie, kury oraz kaczki.
Postawiliśmy na zdrowe i ekologiczne odżywianie. Sami z własnych produktów robimy mnóstwo przetworów. Sami robimy i wędzimy wędliny. Robimy podpuszczkowe sery  na bazie mleka od naszych kóz. Sami robimy nietuzinkowe nalewki, sami robimy domowe piwo.
 Ziele pochodzi z naszych lasów, czy łąk i miedz. Stosujemy nawozy naturalne spod naszych kóz, koni, także mamy pewność, że to co trafia na stół jest ekologicznie czyste.

Sięgamy również po to, co nam dała natura, przy odpowiedniej wiedzy na temat dzikich roślin, można pokusić się o zrobienie sałatki z chwastów, jarzynki z młodych pędów chmielu, czy też zupę z młodej pokrzywy.

Fascynuje nas wszystko co związane z historią i tradycją, dlatego często sięgamy po stare, zapomniane przepisy, ale potrafimy też upichcić coś z owoców morza, czy z własnych, autorskich przepisów.

Zajmujemy się także suszeniem ziół w postaci kwiatów, czy liści, z których powstają pyszne słowiańskie herbatki. Można u nas skosztować syropu z mniszka lekarskiego, z sosny, świerku, z kwiatów bzu czarnego, na jesieni drewnianą prasą wyciskamy soki z jabłek i winogron.

Zbieramy i ratujemy również wszelkie pamiątki z dawnych czasów. Od starych szklanek, garnków, butelek począwszy a skończywszy na rolniczych maszynach, czy .. budynkach :). Nasz dom to dwie połączone ze sobą stare chałupy z bala, z których powstał budynek nawiązujący do tradycji dworów staropolskich. Nasze zabudowania gospodarcze to również tradycyjna architektura, jeden kryty wiórem a drugi słomą.

Fascynuje nas również tworzenie żywych konstrukcji z wierzby. Mamy plantację wierzby ekologicznej i co roku, wykorzystując jej pędy na wiosnę, sadzimy je w rozmaitych kształtach – szałas, tunel, płot etc. Te konstrukcje następnie rosną, zielenią się i stanowią niezwykłą ozdobę ogrodu.

Kilka słów o domu gościnnym i domku "saunowym".

Postanowiliśmy naszymi pasjami podzielić się z innymi. Tak narodził się pomysł przyłączenia do Zagród Edukacyjnych, w ramach których można u nas uczestniczyć w warsztatach o rozmaitej tematyce, oraz pomysł zbudowania domu gościnnego dla turystów. Od sierpnia 2016 mamy zarejestrowaną agroturystykę i możemy przyjmować gości. Należymy także do Wielkiego Gościńca Litewskiego-organizacji turystycznej, mamy też rekomendację Slow Road. Nasz dom gościnny to stara przeniesiona chałupa z okolicy, z drewnianymi gankami,  z dobudowanym podcieniem wspieranym przez grube drewniane kolumny, pod którym powstały taras został wyłożony stuletnimi cegłami. Dom ma tradycyjne ozdobniki. Wewnątrz w kuchni znajdują się zarówno nowoczesne sprzęty jak i stara kuchnia kaflowa z piecem chlebowym. W domu jest też wędzarka, piękny gliniany kominek w sali, która służy nam zarówno jako jadalnia jak i sala szkoleniowa, na poddaszu mieszczą się pokoje dla gości. Staraliśmy się wykończyć dom używając starych elementów, którym daliśmy nowe życie. I tak  stara beczka jest podstawą umywalki w jednej z łazienek, a stare bale wykorzystaliśmy do zrobienia oświetlenia w jadalni. Bliska nam jest także idea recyklingu, dlatego oprócz staroci wykorzystujemy palety i skrzynki, z których powstały podstawy łóżek, czy szafki. Obok domu w stuletnim spichlerzu powstała sauna parowa, jest też mały salonik, łazienka oraz poddasze z czterema miejscami noclegowymi.

Nasze warsztaty i szkolenia

Żeby urozmaicić pobyt w naszym Latosowie, postanowiliśmy organizować u nas dodatkowo warsztaty, które sa prowadzone zarówno przez nas jak i osoby przez nas zapraszane, np przez artystów ludowych. Można więc zrobić u nas samemu ser podpuszczkowy i zabrać go do domu, zrobić i uwędzić kiełbasę. Można też opalić samodzielnie sękacza, udekorować jajka na święta woskiem, czy zrobić motankę ze szmatek. Tematy naszych warsztatów są rozmaite i z różnych dziedzin. Inną pasją realizowaną w Latosowie jest hodowla ryb akwariowych, która działa od lat 90-tych, najpierw w Warszawie, która potem została przeniesiona na naszą wieś. Mieszkając w Warszawie mieliśmy też sklepy zoologiczne Latos Aqua Zoo. W ramach tej działalności i bazując na takim doświadczeniu prowadzimy  profesjonalne szkolenia akwarystyczne oraz zoologiczne zarówno wyjazdowe, jak i u nas na miejscu.
Top